Newsy w pigułce
Artykul - You Can Dance - spełnienie marzeń?

You Can Dance - spełnienie marzeń?
Autor: Bogusława Szczepanik-Zasada

     Programy telewizyjne typu You Can Dance w powszechnej opinii są świetną reklamą tańca, a Ci którzy je tworzą przyczyniają się do jego rozwoju. Za nami już kilka edycji tego rozrywkowego show, który niewątpliwie w pewien sposób popularyzuje taniec. Zewsząd słyszę, że jest to bardzo korzystne dla ruchu tanecznego, a dla wielu tancerzy to po prostu spełnienie marzeń. Czy tak jest rzeczywiście? Moim zdaniem nie.

     Ten program czyni wiele zamieszania. Stwarzając iluzje dotyczące kariery, daje chwilową popularność, która paradoksalnie często niszczy karierę tancerza. Uczestnicy są bowiem wykorzystywani do tworzenia show, najczęściej kosztem „wywlekania” ich prywatnych spraw. Prawdziwym celem jest jednak zwiększenie oglądalności programu, a co za tym idzie sukces finansowy stacji. Wszystkich młodych ludzi zachęca się do wzięcia udziału w castingach, a przed kamerami pokazuje się przede wszystkim tych, których występy doczekały się najbardziej „interesujących” komentarzy jury.

      To nie jest program promujący taniec, czy tancerzy. Zyskuje na nim głównie telewizja (smsy, reklamy) oraz jury i prowadzący, którym daje to olbrzymią popularność, co przekłada się na ich „wartość rynkową”. Nic więc dziwnego, że gwiazdy zabiegają o to, aby w takiej roli wystąpić. Skład zresztą jest tak dobierany, aby było „ciekawie”. Jurorzy również mają za zadnie robić show. Wiedzą o tym i nie przebierają w środkach, aby wywiązać się ze swego zadania. Wszystkie chwyty dozwolone. Repertuar tu jest dość bogaty: złośliwe niewybredne uwagi, kłótnie na wizji (musi iskrzyć), śmiech, płacz, ekstrawaganckie fryzury itp. Prowadząca dodatkowo podkręca atmosferę wyciągając sprawy osobiste, prowokując do zwierzeń na wizji itp. Telewizja dba o to, aby nie zabrakło widzów przed telewizorami, a potem tłumów na castingach. Każda kolejna edycja zapowiadana jest jako najciekawsza, najlepsza, najbardziej ekscytująca.
     Widzom przedstawia się tancerzy tak, jak by byli samoukami, deprecjonując zawód nauczyciela tańca. Celowo nie mówi się o klubach (rzadko wspomina osiągnięciach i zdobytych przez nich mistrzowskich tytułach), pomija się ich wykształcenie taneczne (wielu z nich ukończyło szkoły baletowe i występuje w zawodowych grupach tanecznych czy teatrach). Ponadto mami się ludzi, że każdy może spróbować i osiągnąć sukces. Wieloletni, żmudny trening tancerza jest mało ciekawy, a poza tym mogło by to zniechęcić potencjalnych „naturszczyków” którzy są bardzo wdzięcznym materiałem na show, szczególnie w eliminacjach. Zdecydowanie bardziej medialne jest ciężkie prywatne życie (fajnie mieć jakąś ciekawą historię rodzinną, najlepiej smutną). Do każdej edycji kwalifikuje się oczywiście również młodych i zdolnych, lecz przeważnie jednokierunkowych tancerzy (zgodnie z wymogami show).
     Jury po każdej prezentacji nie omieszkuje przypomnieć nam jaką wspaniałą choreografię właśnie oglądaliśmy (chociaż czasami serwuje nam niezłe „gnioty”). Zajęcia prowadzą zawsze „najlepsi nauczyciele”, a efekty ich pracy oczywiście są „niesamowite”. Dzięki temu dobry tancerz nagle stają się genialny. Cóż... Niedługo następna edycja, ale wcześniej można zorganizować kilkanaście warsztatów z „cudownymi” choreografami YCD. Jakoś trzeba nakręcać koniunkturę. A jaka w tym wszystkim rola tancerzy? Myślę, że większości wypadków zdają sobie sprawę, że zostali wybrani nie tylko ze względu na umiejętności taneczne. Ich kariera w programie w dużym stopniu zależy od ich medialności, od tego jak ich pokaże telewizja, na ile potrafią „się sprzedać”. Niewątpliwie zyskują mniejszą lub większą popularność. Rozumiem mechanizmy i zdaję sobie sprawę, że Ci młodzi ludzie chcą wykorzystać swoją szansę. To ich 5 minut. Jednak co daje taka popularność? Teoretycznie powinna ułatwiać spełnienie swoich marzeń, czyli umożliwiać występy w różnego typu projektach tanecznych, pokazach spektaklach itp. .Kariera tancerza jest bardzo krótka. Trzeba więc doskonalić swój warsztat i tańczyć. Wydawałoby się, że tancerze biorący udział w programie świetnie to rozumieją. Kiedy proszą o głosy telewidzów wszyscy mówią, jak bardzo chcą się rozwijać, uczyć nowych technik, doskonalić swój warsztat. Lecz kiedy program się kończy okazuje się, że motywacja gdzieś się ulatnia. Nawet tym, którzy wygrali już tak bardzo nie spieszy się do BDC. Jak stwierdził jeden z jurorów, tancerze chcą po programie odpocząć, odreagować stres i napięcie. To tyko część prawdy. Myślę, że wielu uczestników zdaje sobie sprawę z ulotności tej „sławy” i chce uszczknąć też coś z tego tortu. W praktyce kończy się to na występach… Różnych lecz rzadko niestety w charakterze tancerza.
      Najbardziej niepokoi jednak, że nastąpiło kompletne pomieszanie pojęć: tancerz, trener, instruktor, nauczyciel, choreograf. Używa się ich zamiennie. W jednej edycji jest się tancerzem, a w następnej już „rewelacyjnym” choreografem. Normą staje się, że od razu po zakończeniu programu zostaje się nauczycielem, biznesmenem i autorytetem. Kolejna „złota 16” zakłada własne szkoły, prowadzi warsztaty, zasiada w jury. Jak Polska długa i szeroka płyną zaproszenia na turnieje i festiwale, gdzie główną atrakcją jest występ finalisty YOU CAN DANCE np. w charakterze jurora... rozdającego buziaki (patrz Białe Błota). Osobiście miałam okazję brać udział w festiwalu, gdzie w jury zasiadło dwóch finalistów YCD.
      Jeden był z Danii, choć wyglądał na Azjatę. Publiczność przywitała go wielkimi brawami (należały mu się bo dzięki niemu festiwal zyskał rangę międzynarodowych spotkań ;) Być może miał nawet jakieś polskie korzenie, bo na omówieniu jury z przekonaniem kiwał głową... Zaproszeni instruktorzy dowiedzieli się, że ich tancerze zostali nagrodzeni, bo „mieli to coś” i że ocena w jednej kategorii jazzu, modernu i hip-hopu nie stanowiła żadnego problemu.
      Najpopularniejszym sposobem spożytkowania popularności jest zrobienie tak zwanej „objazdówki”, czyli poprowadzenie warsztatów w krótkim czasie w kilku miejscach. Są one przeznaczone dla wszystkich: małych, dużych, początkujących i zaawansowanych (najlepiej wszystkich w jednej grupie). Pojawiła się do tego odpowiednia nazwa: open. Nastąpił „wysyp” warsztatów. Niektóre zapowiadane są bardzo interesująco np: „tancerka, fotomodelka, uczestniczka YCD. Warsztaty dla osób, które miały doświadczenie z tańcem. Temat: szczególna uwaga skupiona będzie na ćwiczeniach badających świadomość ciała, a także nieograniczonych możliwościach interpretacji muzyki wyrażonej za pomocą ruchu.”1 Hmmm... Tancerka, fotomodelka i do tego... intelektualistka! Według mnie właściwszym określeniem niż warsztaty byłoby... pokazywactwo. O dziwo rzadko są to warsztaty dla zaawansowanych. Bywa nawet, że choreograf lansowany jako światowa gwiazda prowadzi wspólne warsztaty z finalistką YCD. Zastanawiam się, kto tu jest przereklamowany. Bo ktoś na pewno! Tak zwani „pokazywacze” tak są zajęci patrzeniem na siebie w lustro, że zdarza im się robiąc tą samą choreografie w grupie początkującej, zajść dalej niż w zaawansowanej. O ile oczywiście podział na grupy w ogóle nastąpi.
     Myślę, że większość z nas byłaby co najmniej zdziwiona gdyby usłyszała, że licealista laureat olimpiady matematycznej uczy np. w liceum, a nawet na wyższej uczelni. Mało tego. Ocenia pracę i wystawia oceny swoim nauczycielom. A tancerz? Często nie zdaje sobie sprawy, że działa przeciwko temu, dzięki czemu (choćby na chwilę) zaistniał. Większość uprawia taniec od wielu lat w klubach czy zespołach. Zdają sobie na pewno sprawę z tego, że warsztaty to tylko uzupełniająca forma wykształcenia tancerza. Bazą jest codzienna żmudna praca w klubie czy zespole pod okiem fachowca (przeważnie kilku). Niektórzy niestety, a zwłaszcza ci młodsi, zaczynają wierzyć, że są wyjątkowi. To już nie tylko wspaniali tancerze, ale również choreografowie i nauczyciele, a praca w jury jest naturalną konsekwencją ich „niekwestionowanego autorytetu”. Nic więc dziwnego, że powrót do rzeczywistości jest dla wielu trudny. Niestety jak widać i to nie tylko na polskich przykładach, show biznes to nie najlepsze miejsce dla wrażliwych, młodych ludzi, tym bardziej nastolatków. W telewizji króluje chłam i chamstwo. Słucham jak w internecie tancerz udziela wywiadu, a pod nim ukazują się opinie internautów w stylu: „fajny koleś”, „debil”, „co on tu robi?”, „ale ona wstrętna”. Ludzie dorośli, artyści mają problem z takimi „efektami” popularności, a jak to może wpłynąć na nasze młode gwiazdy? Depresje, uzależnienia, kłopoty z powrotem do grupy itp.
     Część tych „dzieci You Can Dancu” zrywa z dotychczasowym środowiskiem (ukochane kluby przestają być takie ukochane, trener jest za słaby). Bywa że rodzice stają się managerami swoich „gwiazdeczek”. Negocjują kontrakty warsztatów, występów. Oczywiście telewizja w swej „niewysłowionej dobroci”, wspiera tych ludzi. Zaprasza do programów, namawia do zwierzeń, dba o ich  popularność do czasu... następnej edycji. A czas płynie szybko i w pewnym momencie obecni finaliści stają się byłymi finalistami i powoli odchodzą w niepamięć. Ich oszałamiająca kariera kończy się równie szybko jak się zaczęła .Niektórym z nich udaje się jednak przekuć popularność w sukces i sławę na innym polu i zostają... celebrytami. Inni kończą swoją przygodę z tańcem, choć to powinien być początek ich kariery. Poszukują swojego miejsca w show biznesie. Są też tacy którzy potrafili to wykorzystać. Zauważmy jednak, że są to osoby, które z tańcem i to z sukcesami związane były od dawna. Pozycję na rynku na którym działają zdobyli już wcześniej, a wygrana YCD tylko ją ugruntowała. Myślę, że ten program może zadziałać korzystnie tylko dla silnych psychicznie i świadomych swojej wartości tancerzy.
     Ktoś jednak na tym zyskuje. Szkoły tańca (nie mylić z klubami) kwitną, prowadzą kursy i różnego typu warsztaty z gwiazdami YCD (oczywiście open). A kluby czy zespoły prowadzą dalej swoją mrówczą pracę bo... po to są. Oczywiście kluby też na tym korzystają prowadząc kursy. Jednak prowadzenie jednego i drugiego jest bardzo trudne (trudno pogodzić komercję z wyczynem czy sztuką). Najlepszym tego przykładem jest nabór do zespołów jaki prowadzi największa szkoła tańca w Polsce. Zachęca ona do wzięcia udziału w castingu wszystkich oprócz... własnych kursantów! Czyżby ta niezliczona liczba warsztatów prowadzonych przez: najlepszych tancerzy YCD i ”niesamowitych” nauczycieli z całego świata nie przełożyła się na jakość tancerzy i poziom zespołu?! Być może jest on bardzo wysoki (chociaż dawno ich nie widziałam na światowych turniejach). Mam jednak co do tego wątpliwości, gdy czytam, że jednym z największych ich osiągnięć jest zdobycie Pucharu Kujaw i Pomorza, a to przecież... "słynna impreza" w Białych Błotach. A tam też byłam. Niestety.
     Zdaję sobie sprawę, że dla większości zakręconych tańcem młodych ludzi udział w tym programie jest marzeniem. Moje pisanie niczego tutaj nie zmieni. Jeżeli zostanie ogłoszona następna edycja tłumy będą szturmować castingi. Trzymam kciuki za to, żeby ci którzy wejdą na wizję umieli to sensownie wykorzystać, nie dali się manipulować mediom, zachowali dystans do siebie i realizowali swoje taneczne marzenia. Sobie zaś i wszystkim pedagogom tańca życzyłabym, aby nasi tancerze, którzy już zaczną uczyć, byli uzbrojeni w wiedzę, która umożliwi im przekazanie tej pięknej pasji następnym „zakręconym”.



1Źródło: www.dance.pl/forum



Inne artykuły tego autora: Wrażenia po Mistrzostwach Polski w Disco 2004   Byliśmy w...   "Quo Vadis Disco Dance?"   Dokąd zmierza Disco Dance? cz.2   Jazz, Modern, Show - Trzy w jednym?   Kilka słów przy okazji Karczewa   Polskie Piekiełko   O emocjach, zmianach i przemianach   Po Twardogórze   W poszukiwaniu swojej drogi   

Komentarze użytkowników:

[#1] wysłano 21.04.2010 09:42 z 77.114.81.... Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249
Autor: Zadowolony
BRAWO!! Strzał w dziesiątkę :-))
odpowiedz
[#2] wysłano 21.04.2010 16:31 z 193.159.172.1... Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.1.9) Gecko/20100402 Ubuntu/9.10 (karmic) Firefox/3.
Autor: Kuba
Super... czekam na następny :)
odpowiedz
[#3] wysłano 21.04.2010 16:43 z 83.31.128.1... Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3
Autor: Zzzz
Z Danii, nie z Dani.Pomijając błąd, artykuł bardzo dobry:)
odpowiedz
[#4] wysłano 21.04.2010 19:05 z 89.75.120.... Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 7.0; Windows NT 5.1; Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 6.0; Windows NT 5.1
Autor: Nori
Chwała temu artykułowi ;)
odpowiedz
[#5] wysłano 21.04.2010 19:11 z 77.115.204.... Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.1.9) Gecko/20100315 Firefox/3.5.9
Autor: ata
Zgadzam się!!! Młodzi ludzie oszaleli na punkcie YCD, mysla ze tańczyć można się nauczyć w tydzien (podobnie jak tworzenie choroegrafii w programie) stąd aż przykro jest patrzeć, na osoby które dopiero zaczynają swoją drogę, a już myślą że są w stanie wykonać najtrudniejsze elementy, no i oczywiście super się ubrać... to najważniejsze
odpowiedz
[#6] wysłano 21.04.2010 20:28 z 95.40.21.1... Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3 (.NET CLR 3.5.
Autor: Paulina Zasada - redaktor w odpowiedzi na komentarz: #3
Moje niedopatrzenie.
Dziękuję za uwagę - już poprawiłam.
odpowiedz
[#7] wysłano 21.04.2010 22:37 z 83.27.152.2... Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3
Autor: obserwator
Trafny artykuł nt show programów typu YCD - to typowa komercja , tylko naiwni albo " dziwni " się nabierają . Zastanawia mnie tylko sarkastyczny podtekst w kwestii wyższości tzw klubów nad szkołami tańca . Przecież to tylko nazewnictwo nie mające większego wpływu na rodzaj prowadzonej działalności.Czyżby ST JAST zyskała na renomie przemianowując się na klub ?
odpowiedz
[#8] wysłano 22.04.2010 11:49 z 82.160.113... Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3 (.NET CLR 3.5.
Autor: czytelniczka
Bardzo prawdziwe i trafne wynurzenia!
odpowiedz
[#9] wysłano 22.04.2010 23:48 z 213.156.115.1... Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 6.0; Windows NT 5.1; SV1; GTB6.4)
Autor: instruktor i choreograf formacji ta
Wiele prawdy choc miejscami mam wrażenie, że przez autorkę przemawia pewnego rodzaju zazdrość... Program YCD jest z edycji na edycję coraz słabszy, wiele rzeczy sie powtarza, coraz mniej oryginalnych pomysłów, coraz więcej wywlekania prywatności i pokazywania zaaranżowanych scenek. Osobiście oglądam program dla Michała Piróga, którego wypowiedzi są bardzo trafne i konkretne; także oglądam by porównać to co widziałam w poprzednich edycjach do tego co proponowane jest teraz.
W artykule nie rozumiem krytyki pod adresem Turnieju w Białych Błotach i największej szkole tańca w Polsce. Co złego było na tym turnieju? A z propozycji w/w szkoły tanca ( jesli chodzi o warsztaty) korzystam kilka razy do roku z moim zespołem. Również osobiście nasze studio ma kontakt z tancerzami YCD ( poprzednich - pierwszych edycji) i szczerze mówiąc Ci, których znamy to bardzo sympatyczni i profesjonalni tancerze.Zauważyłam, że wiele klubów, szkół itp zazdrości tej największej szkole w Polsce. Nam z nimi współpraca układa sie bardzo pozytywnie i pewnie nie raz skorzystamy z oferty warsztatowej i nie tylko w/w szkoły.
odpowiedz
[#10] wysłano 23.04.2010 18:07 z 83.21.207.... Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 5.1; Trident/4.0)
Autor: ania
a o jaki
ajwiekszy klub chodzi?
odpowiedz
[#11] wysłano 24.04.2010 16:00 z 78.8.196... Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; pl-PL; rv:1.9.1.9) Gecko/20100401 Ubuntu/9.10 (karmic) Firefox/3.5.
Autor: D.
Nareszcie...
Dziękujemy
odpowiedz
[#12] wysłano 24.04.2010 21:00 z 83.27.193.2... Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3 (.NET CLR 3.5.
Autor: Karolina
Z artykułem się zgodzę, poza tym w naszym You Can Dance wygrana nie daje prestiżu i nie mamy takiego poziomu jak w amerykańskiej wersji programu. Wielu tancerzy nie przychodzi na castingi, bo zostaną wyparci przez młodszych i chcących się uczyć oraz takich z ciekawszą osobowością.
odpowiedz
[#13] wysłano 26.04.2010 08:17 z 83.238.67.... Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3 (.NET CLR 3.5.
Autor: ktosik
Co do artykułu w temacie YCD zgadzam się w zupełności. Nie wiem tylko po co ta ktrytyka względem "sędziów", którzy dzięki programowi zdobyli jakąś pozycję w świecie tanecznym. Jeśli sędziują w imprezach cyklicznych, nikt nie ma zastrzeżeń co do ich oceniania tzn. ze chyba sa niezlymi sedziami (bynajmniej nie na tyle na ile przedstawiono ich w tym artykule. Co do turnieju w Białych Błotach - jestem na nim co roku. Impreza rozwija się w dynamicznym tempie. W przyszłym roku planowane jest rozszerzenie do 3 dni z uwagi na ilość tancerzy odwiedzających ten turniej (z roku na rok jest ich co raz więcej). Jeśli dobrze pamiętam to Pani wraz z zespołem była na tym turnieju ostatnim razem w 2007 roku (lub 2006 - nie pamietam dokladnie). Więc myślę że krytyka z Pani strony jest nie na miejscu. Pozdrawiam!
odpowiedz
[#14] wysłano 26.04.2010 13:41 z 83.19.145.1... Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 5.1; Trident/4.0; GTB0.0; .NET CLR 1.1.4322; InfoPath.
Autor: zuza
Jeśli Pani ma takie zdanie nt tego programu to dlaczego Pani dzieci i tancerze również próbowali swoich sił w YCD? Myślę że owy temat jest poruszony ze względu na to że Pani nie dostała swoich 5 min.przy tym podniesienia rangi swojej osoby oraz klubu. Co do oceniania chyba Pani nie powinna się tu wypowiadać, bo to co Wy robicie na MP to przechodzi wszelkie pojęcie... przykład Karczew 2008 do finału wchodzi 6 dzieczyn z Jastu jedna z innego klubu po czym nagle finał zostaje poszerzony o 2 beznadziejnie tańczące dziewczyny z Reliese. I niech ktos tu powie że to jest sprawiedliwe ocenianie..? :D Faktem jest że YCD to wątpliwy pogram i bardziej eksponuje się jury niż uczestników..
odpowiedz
[#15] wysłano 26.04.2010 13:57 z 83.19.145.1... Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 5.1; Trident/4.0; GTB0.0; .NET CLR 1.1.4322; InfoPath.
Autor: lp
czego się pani czepia tak tych Białych Błot????? chcą to niech robią sobnie festiwal chyba za pani kase tego nie robią to nie wiem w czym jest problem??? to chyba pani pragnie rozgłosu bawiąc się w pisanie artykułów, które świata nie zmienią a pani zmęczą i zdenerwują.
odpowiedz
[#16] wysłano 27.04.2010 14:34 z 195.225.69.... Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 7.0; Windows NT 5.1; Trident/4.0; FunWebProducts; .NET CLR 1.1.4322; .
Autor: Jastówka w odpowiedzi na komentarz: #14
A ty się denerwujesz bo, co??
Jeśle tańczyłaś i nie przeszłaś, to szkoda, ale spróbuj za rok.
Jeśli tylko patrzyłaś to nie masz co się wypowiadać...
Zuzo, mamy u nas w klubie kilka super dziewczyn tańczących disco: Gosia, Gosia, Magda itd. Jeśli tańczysz tak super to spróbuj sił za rok, czy dwa...
odpowiedz
[#17] wysłano 28.04.2010 00:09 z 95.40.216.1... Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3 (.NET CLR 3.5.
Autor: Paulina Zasada w odpowiedzi na komentarz: #7
Autorka nie miała na myśli żadnego podtekstu.
W naszym rozumieniu tych pojęć Szkoła Tańca prowadzi zajęcia hobbystyczne, natomiast Klub Sportowy jest nastawiony na "wyczyn". Sami prowadzimy Szkołę Tańca i Klub Tańca Sportowego równolegle, ale osobno, ponieważ działają na zupełnie innych zasadach. Nie wyobrażam sobie, aby np. wszyscy, którzy chodzą "na tańce" raz w tygodniu musieli mieć specjalne badania u lekarza sportowego, co w przypadku sportu wyczynowego (w klubie sportowym) jest niezbędne. Takich przykładów można by mnożyć, dlatego my różnicujemy te pojęcia. Nie oznacza to oczywiście, że Szkoła i Klub nie współpracują ze sobą.
odpowiedz
[#18] wysłano 03.05.2010 19:15 z 83.27.140.... Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3
Autor: obserwator
Nie każdy jest w tak dobrej kondycji finansowej by rozdzielać szeroko prowadzoną działalność a mimo to godzi jedno z drugim . Proszę nie zapominać ,że z wielu szkół tańca w Polsce wywodzą się mistrzowie naszego kraju .W YCD JAsT nie zaistniał choć próbował ( być może autorka liczyła na nieujawnienie tego faktu ) bo K.Wojewódzki od razu przerwał występ słowami : " podobaliście się mi dopóki nie zaczęliście tańczyć " :))
odpowiedz
[#19] wysłano 03.05.2010 22:21 z 83.27.140.... Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3
Autor: obserwator
małe sprostowanie : wypowiedź K.Wojewódzkiego dotyczyła oczywiście występu Jast w " MAM TAlent " - kolejnym show programie , w którym tancerze tej Szkoły szukali uznania.
odpowiedz
[#20] wysłano 03.05.2010 23:20 z 95.40.45.2... Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3 (.NET CLR 3.5.
Autor: Paulina Zasada
Chyba się coś Pani pomyliło. Z tego co pamiętam ta wypowiedź p.Kuby Wojewódzkiego dotyczyła grupy "Maska" z Kątów Wrocławskich prowadzonej przez p. Wojciecha Koguciuka. Mogę się mylić, ale na 100% nie dotyczyła grupy ze ST JAST z Wrocławia, ponieważ takowa grupa nie występowała przed wspomnianym jurorem.
odpowiedz
[#21] wysłano 05.05.2010 17:52 z 83.4.138.1... Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 6.0; Windows NT 5.1; SV1; Neostrada TP 6.1)
Autor: Ala
w końcu ktos odważył się ,,wyjawić" całą prawde o tym programie. Gratuluje! ;)
odpowiedz
[#22] wysłano 17.05.2010 01:01 z 83.4.60.... Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3
Autor: obserwator
w odpowiedzi na #20 :
" Mogę się mylić, ale na 100%..." = bezsens .
A jednak się Pani myli , tancerki reprezentowały JAST , tak się przedstawiały . K. Wojewódzki przerwał im występ dosłownie po paru sekundach .
PS : obserwator jest rodzaju męskiego . Kolejna kaczka dziennikarska ?
odpowiedz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal dance.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Dodaj komentarz
Treść komentarza
Autor
Jak ma na imię Mickiewicz?
Kalendarz
< Wrzesień - 2010 >
PnWtŚrCzPtSbNd









10 
11 
12 
13 
14 
15 
16 
17 
18 
19 
20 
21 
22 
23 
24 
25 
26 
27 
28 
29 
30 
Giełda
Najnowsza oferta sprzedaży:
Typ: Strój
Styl: Latin
Cena: 380
Dodano: 2010-09-06
kontakt
Szukam partnera
Tańczę 3 lata. Szukam ambitnego partnera chętnego do ciężkiej pracy ;))
Beata Zielińa
Tańczę: 10 tańców klasa E Zabrze i okolice kontakt
Sonda
Jak często odwiedzasz dance.pl?
Kilka razy dziennie
Raz dziennie
Raz w tygodniu
Raz w miesiącu
Jestem tu pierwszy raz
Na forum
Najnowsze tematy:
Online
4 osób
Kontrola jakości
Sprawdź, czy Twoja przeglądarka wyświetla wszystko...
.: regulamin :: reklama :: współpraca :: patronaty :: kontakt :.

Copyright 2006 - 2010 Jakub Wrona | Najlepszy efekt: Firefox 2.0+, 1280x1024 32 bit